Między piorunami

Czy burza na morzu jest ciekawym przeżyciem? Dla pasjonatów, tak zwanych łowców burz, na pewno tak, ale ja do nich zdecydowanie nie należę. Najchętniej schowałabym się gdzieś najniżej, nawet w zęzie, żeby to łagodniej przetrwać 😉

Taki spektakl natury mamy codziennie już od dziesięciu dni. Niektóre wyładowania są tak potężne, że całe niebo rozbłyska na kilkadziesiąt sekund, można byłoby na raty czytać książkę 😉

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: