Zabójca Saltie – o co tyle hałasu?

   Krokodyl różańcowy uznawany jest z wykluczeniem obszarów morskich za największego żyjącego drapieżnika wodnego i lądowego na Ziemi. Jesteśmy dokładnie na terytorium jego występowania, czyli w północnej części Australii. Nie liczymy na zaprzyjaźnienie się, ale jak większość zagrożeń, to też lepiej dokładniej poznać.

osewajanie krokodyla

Krokodyle żyją głównie w rzekach i zbiornikach otoczonych namorzynowymi lasami, ale właśnie gatunek słonowodny – saltie można spotkać na wyspie lub rafie nawet sto kilometrów od lądu. Raz na jakiś czas zdarzają się ataki na nurków na rafie. Więcej ataków odnotowuje się w pobliżu rzek. Ostatnio w brzuchu rozciętego krokodyla odnaleziono szczątki siedemdziesięcioletniej kobiety, której zaginięcie zgłoszono jakiś czas wcześniej. Częstym przypadkiem jest porywanie psów podczas spacerów, kilka miesięcy temu właścicielka czworonoga nie wypuściła smyczy z ręki i krokodyl pociągnął razem dwie ofiary.

namorzyny

Krokodyle nie zjadają ofiary od razu, zabierają ją do swojej kryjówki, jamy i tam przechowują. Gady te nie muszą bowiem jeść codziennie. Zwykle wystarczy im solidny posiłek co dwa tygodnie. Inaczej jest w zoo, gdzie nie po raz pierwszy odwiedzamy 55 – letniego kroka o imieniu Goliat. On otrzymuje posiłek codziennie i jest to jedynie kawałek kurczaka. Mimo 4,5 metrów długości i ponad 500 kilogramów wagi, taka ilość pożywienia otrzymywana regularnie w zupełności mu wystarcza.

przyczajony tygrys

Krokodyle wyglądają ociężale, ale to bardzo zwinne zwierzęta. Specjalnie wybieramy porę karmienia, żeby zobaczy ich szybkość i moc szczęki:

Po takim przedstawieniu respekt przed tymi gadami wzrasta jeszcze bardziej.

Wikipedia podaje: krokodyl różańcowy jest groźnym hipermięsożercą, ostatecznym konsumentem, polującym z zasadzki. Jest w stanie zaatakować niemal każde zwierzę wkraczające na jego terytorium, wliczając ryby, skorupiaki, gady, ptaki, ssaki oraz inne drapieżniki takie jak rekiny i ludzie. Z powodu swych rozmiarów i rozmieszczenia, krokodyle różańcowe są najgroźniejszymi krokodylowatymi dla ludzi.

Dlatego w północnej Australii nietrudno natknąć się na znak ostrzegawczy:

ostrzeżenie

Co nie oznacza, że tam gdzie nie ma znaku, jest w pełni bezpiecznie. Warto zachować zawsze ostrożność, obserwować wodę i zarośla. Nie lekceważyć pozostawionych śladów i nie wchodzić do wody regularnie przez kilka dni w tym samym miejscu.

Każdy Australijczyk zna jakieś historie o krokodylach, ja również mogę już kilka opowiedzieć.

Kilkanaście lat temu podczas żeglowania do Cieśniny Torresa o poranku podpłynęliśmy do malowniczej wysepki Night Island. Byliśmy tylko we dwoje i jak zwykle w nowym miejscu rozpoczęliśmy spacer wokół wyspy. W połowie drogi, spod palm wysunął się kilkumetrowy gad. Musieliśmy rozmową przerwać mu drzemkę. Spojrzał na nas i majestatycznym krokiem poszedł do wody, pozostawiając szeroki ślad po ogonie na piasku.

pancerz

Dalej na północ w rzece Escape River  podczas nocy wielokrotnie słyszeliśmy kroki krokodyla łamiącego gałęzie mangrowców. Znajomi z innego jachtu opowiadali, że właśnie w tej rzece monstrualny osobnik wyskoczył i zerwał ich flagę z rufy.

Są też historie tragiczne, jak w wiosce Toara na Wyspach Salomona, gdzie krokodyl porwał z canoe dwudziestoletnią dziewczynę. Matka trzymając ją za nogi próbowała wyrwać dziecko z paszczy gada, ale on wygrał. Mieszkańcy wioski byli przerażeni, bali się pływać swoimi canoe, ich jedynym środkiem transportu, ale nie mieli broni i nie mieli jak zabić olbrzyma.

Inaczej jest w Australii, gdzie z bronią nie ma problemu. Tu za to krokodyle są chronione. Zaledwie kilka tygodni temu przestraszeni mieszkańcy sami zaprowadzili porządek usuwając zagrażającego im gada. Dochodzenie policyjne trwało długo, nikt ze znających temat nie puszczał pary z ust, ale jednak policji udało się znaleźć mordercę krokodyla i stanął przed sądem…

morda kroka

O krokodylach będzie można poczytać w II tomie „Przygody na rafie”, ale żeglując tutaj mamy nadzieję ich nigdy nie spotkać, nawet z daleka.

Ciekawostki:

– krokodyle różańcowe to największe żyjące gady i uznawane są za najdłużej żyjące dinozaury – pojawiły się już ponad 240 milionów lat temu

– osobniki męskie mogą osiągać  7 metrów długości i ważyć nawet dwie tony!

ciekawostki

Reklamy

  2 comments for “Zabójca Saltie – o co tyle hałasu?

    • 8 kwietnia 2018 o 13:41

      Na blogu wWere is juli gościnny wpis o północnej Australii!

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: